Podstawowe zasady budowy zaplecza
Zaplecze – sieć stron internetowych, służąca podniesieniu rankingu strony pozycjonowanej, poprzez odpowiednie umieszczenie linków. Dostałem niedawno maila z prośbą o porady w zakresie budowy zaplecza. Pozwalam sobie więc je opublikować.
Różnicowanie serwerów/domen
Google prawdopodobnie zbiera dane o numerach IP stron, ma też pełny dostęp do WhoIs domen. Jedną z cech zaplecza powinno być zatem uniemożliwienie powiązania go z pozycjonowaną stroną w inny sposób, niż za pomocą linków.
Strony zakładaj na różnych serwerach na różnych IP. Idealną sytuacją jest, by każda strona była w innej klasie C.
Korzystaj z różnych danych przy rejestracji domeny, zamów usługę “private WhoIs”. W przypadku domen .pl wskazane jest nierejestrowanie domeny oficjalnie na firmę. Z kolei dla rejestracji na osobę fizyczną, korzystaj z wielu rejestratorów lub załóż kilka kont – w polskim WhoIs istnieje pole “id abonenta”.
Przy kupnie domen nie stosuj schematów, czyli na przykład nie kupuj wyłącznie jednej końcówki; nie rejestruj także wielu podobnych domen, czyli czegoś w rodzaju: jaskolki.wroclaw.pl, jaskolki.warszawa.pl, jaskolki.poznan.pl.
Nie instaluj szpiegów
Wszelkie wynalazki googiela udostępniane za darmo i mające “ułatwiać pracę webmastera” służą do zbierania informacji o stronach, powiązaniach, ruchu, użytkownikach, itp. – wszystkim tym, co może wpływać (negatywnie) na ranking stron. Po co zatem ułatwiać pracę ludziom, którzy nakazują kiedy wolno, a kiedy nie wolno linkować? Uważam, że wszystkie AdSense’y, Feedburnery, Analyticsy, dodawanie domen do google/webmasters mogą mieć rację bytu jedynie na witrynach pozycjonowanych, na których nam zależy, nigdy na zapleczu.
Treść i optymalizacja
Są dwa typy dobrego zaplecza: jedno to takie, którego nie widać, drugie to takie, które na siebie zarobi. Naturalnie to drugie jest niebezpieczniejsze, gdyż żeby zarobiło musi być widoczne w wyszukiwarkach, a skoro będzie widoczne, to łatwiejsze do wycięcia.
Jedną z najważniejszych spraw jest unikalność tekstu – im bardziej unikalny, tym lepiej; naprawdę warto czasem wydać te 3zł za 1000-znakowych unikalny artykuł, aby otrzymać coś znośnego także dla zwykłego użyszkodnika. Z drugiej jednak strony wszelkie kopie DMOZ-a, Wikipedii, popularne kanały RSS nadal nieźle się indeksują…
Nie należy przesadzać z optymalizacją strony. Strony zapleczowe mogą mieć nawet poważne skazy w rodzaju braku atrybutów hx. Najważniejsza jest niejednorodność – niech każda stronka posiada chociaż trochę inny layout (jest przecież tak wiele darmowych). Nie wolno też stawiać wszystkiego na przykład na WordPressie, a skorzystać z jakichś mniej popularnych CMS-ów.
Linkowanie
O tym, jak, i gdzie pozyskiwać linki do swojego zaplecza można by sporo napisać. W skrócie: staraj się dywersyfikować sposoby linkowania tak, żeby w razie zmiany w algorytmie googiela nie poleciały nagle wszystkie strony. Na przykład jedną stronę linkuj wyłącznie z SWL-i, inną dodaj do katalogów i scuttle’i, do kolejnej umieszczaj linki przy okazji “preclowania” strony pozycjonowanej, na innej mieszaj różne sposoby, i tak dalej…
Nie linkuj na zasadzie “ze wszystkich strony zaplecza do wszystkich innych” (tworzą się “piękne” farmy linków, które łatwo wyciąć). Nie stosuj też linków wzajemnych między dwiema stronami zaplecza – osłabia to moc.
Przy załadowaniu serwisów zapleczowych na serwerze zalecam nieumieszczanie od razu na nim linków do pozycjonowanego serwisu. Odczekaj przynajmniej miesiąc-dwa, aż strona nabierze “zaufania”, robot googiela przejrzy ją i zaindeksuje.
Nie umieszczaj linków w stopce i nie linkuj ze wszystkich podstron (site-wide links). Uważam, że kwestią czasu jest, kiedy googiel zacznie te pierwsze ignorować (słyszałem plotki, że testowane jest renderowanie wyglądu stron za pomocą silnika Gecko). A te drugie… pomimo ich częstego stosowania przez pokemony są znaczącym czynnikiem wskazującym na to, że dany link może być “kupiony”. Resumując: bezpieczne linki to takie, które są otoczone tekstem.
Ponadto rozważ linkowanie nie tylko do stron swoich, ale również do serwisów, posiadających autorytet w pokrewnej dziedzinie, ale z którymi nie konkurujesz. Dla przykładu, jeśli posiadasz stronę zaplecza dla sklepu zoologicznego, dodaj na niej linki do stron, które zajmują czołowe miejsca w SERP-ie na niekonkurencyjną frazę, np. weterynarz. Staraj się unikać jednak stosowania anchorów ściśle pozycjonujących, umieść coś w rodzaju “tutaj”, “polecam”, itp.
Pingowanie – dla mnie temat kontrowersyjny i rzadko to bezpośrednio stosuję dla zaplecza, niebędącego blogiem. Po pierwsze mam wrażenie, że jest to metoda “easy come and easy go”: bot przyjdzie, zaindeksuje do Supplemental Index, a po kilku dniach, o ile znów się nie pinguje lub konkretna strona nie zyska kilku linków – nie ma jej w indeksie. Drugą sprawa jest taka, że jeśli z pingowaniem się przesadzi, przychodzi moderator-małpiatka i żegnaj zaplecze…
Blokada Yahoo
W Polsce z Yahoo korzystają w praktyce wyłącznie pozycjonerzy i bardziej obeznani z SEO webmasterzy. Pytanie więc: po co umożliwiać szpiegowanie i odkrycie swojego zaplecza? Żeby móc “pochwalić się” tysiącami linków do swojej strony?
A przecież wystarczy jedna linijka w sekcji head strony, aby chociaż trochę zmylić konkurencję:
<meta name="Slurp" content="noindex" />
Niestety, wiodący polski SWL pobiera dane o ilości linków i zaindeksowanych stron z tej wyszukiwarki i uwzględnia je w swoim algorytmie liczącym punkty. Uważam to za jego największą wadę.
Blokowanie donosicieli
Tradycje donosicielstwa w Polsce kwitną. Jeśli wiesz, że jakiś “uprzejmy” donosi do googiela i znasz zakres IP, z którego operuje, warto uniemożliwić mu dostęp na Twojej strony. W tym celu można zastosować na przykład taki kod*:
<?
if((ip2long($_SERVER['REMOTE_ADDR']) > 1393801751) && (ip2long($_SERVER['REMOTE_ADDR']) < 1393801760))
die();
?>
* – Zakres adresów podany w tym przykładzie został wygenerowany losowo.
Przeczytaj również:Szukajka
Ilość komentarzy: 30
Szakal napisał(a):
Świetny artykuł, dużo rzeczy się niby wiedziało ale fajnie i przystępnie przedstawione. W dodatku kilka przydatnych trików na które bym sam z siebie nie wpadł.
Marta napisał(a):
To chyba najlepszy artykuł na temat zaplecza, jaki czytałam. Same konkrety, zero lania wody i przede wszystkim popieram większość zasad opisanych w nich.
Budowa i linkowanie z zaplecza - Ilość vs jakość - Lexy's SEO blog napisał(a):
[...] w swoim artykule na temat budowy zaplecza jeszcze bardziej skupił się na temacie bezpieczeństwa wynikającego z braku możliwości [...]
Marek Ściubidło napisał(a):
Aż prosi się u utworzenie stałego linku w menu dla tego postu. Wielu początkujących w temacie SEO na pewno skorzysta z rad.
Rafał Dąbrowski napisał(a):
Przyłączam się do opini moich przedmówców – świetny art i same konkrety
Pozdrawiam
hajer napisał(a):
Jest sens ukrywania danych właściciela domeny, skoro Google i tak ma pełen dostęp do whois? Jedynie chyba przed konfidentami
.
Greg napisał(a):
Jak różnorodność adresów IP ma się do zwykłego śmiertelnika, którego nie stać na stawianie każdej strony na innym hostingu?
mendax napisał(a):
Co to znaczy, że ma pełen dostęp do Whois?
Jeśli korzystam z jakiegoś Whois-proxy, to nawet googiel nie zna “prawdziwego” właściciela domeny.
A co do polskich domen… z tego, co wiem, to w przypadku domen zarejestrowanych na osoby prywatne ich dane nie są również udostępnianie nikomu.
mkane napisał(a):
W całym tym tekscie zabrakło mi jednego stwierdzenia, które zniweluje większośc Twoich rad.
Stawiajcie zaplecze, z którego normalnie mogą korzystać ludzie.
Te wszystkie sztuczki i “tricki” jakie niby mają ochronić zaplecze przed padem to chyba głownie propozycja dla zaplecza typu 20xWiki, 20xGG, 50x katalog.
Osobiście, tak na oko z 90% moich stron, mocno promuje i walcze o ruch na nich. Nie widzę żadnych negatywów tego, że mocno siedzą w wyszukiwarkach.
Zastanawia mnie też fakt, że zawsze w takich wpisach o zapleczu chodzi o uniknięcie banów tudzież “nie poleciały nagle wszystkie strony”…
Róbcie zaplecze z głową a sen będzie spokojniejszy.
Co do rejestracji na różne dane..hmmm… jakieś dwa lata temu przestałem to robić. Do dziś zcedowałem na siebie wszystkie domeny, kupione na brata,ciotke,szwagra,kumpla1,kumpla2,sąsiada, klienta itp itd.
Nigdy nie podawałem danych z kosmosu bo nie puszczam domen a z takimi danymi miałbym kłopot z cesją.
Jedyne co różnicuję aktualnie to rejestratorzy i adresy e-mail, ze względu na whois.sc.
Moim zdaniem jeśli w Google by sie uparli to żadne takie sztuczki nie przejdą i znajdą zaplecze albo przynajmniej jego większą część.
Aaa bym zapomniał linkowanie z obrębu całej domeny, czyli link w stopce albo np w menu.
Luserzy dają tylko tak linki lub w dziale “linki”. Kozacy (wśród nich pozycjonerzy) walą np na stronie o 1k podstron – 3k linków na zewnątrz.
Jak myślicie co jest bardziej naturalne..
15 linków via cała strona czy 3k z podstron ?
mendax napisał(a):
Tylko widzisz, jaki jest koszt zrobienia zaplecza nazwijmy je: “dla robotów”, a ile razy większy jest “dla normalnych ludzi”?
Póki ten pierwszy będzie nadal działał, nie widzę powodów, dla których nie miałbym takiego tworzyć.
Bynajmniej nie twierdzę, że nie należy tworzyć prawdziwych serwisów “dla użyszkodników”, ale wszystko jest kwestią kosztów i tego, jak daleko się patrzy w przyszłość…
Łukasz J. napisał(a):
Ja do teorii spiskowych typu “co G może o nas wiedzieć” dodałbym jeszcze jedno:
Każdy serwis zapleczowy umieszczaj w innej serwerowni, bo Google zna polecenie “tracert”, więc i tak Cię wyśledzi, nawet jeżeli masz różne IP na dedyku…
ale to już lekkie popadanie w paranoję
Narzędzia pozycjonerskie | Surfbarowy blog napisał(a):
[...] ruchu i zapytań oraz pozycji i stopnia indeksacji stron. Na blogu fabryka spamu w artykule o podstaway budowania zaplecza znajdziecie informacje na temat technik maskowania przed Google. Polecam przeczytać i [...]
Krzysztof napisał(a):
Witam,
czy istnieje takie coś jak zaplecze pozycjonerskie? Niektórzy mówią, że dobry pozycjoner ma duże tematyczne zaplecze pozycjonerskie. Pytałem na forum dla webmastrów google, ale niestety nie dowiedziałem się.
Ile stron powinno tworzyć takie zaplecze? Jakie PR powinny strony mieć?
Proszę o info. Właśnie chcę tworzyć zaplecze, ale na ww.forum mnie do tego zniechęcono. Powiedziano, że jest to zbędny wydatek i nie zwróci się.
Podsumowanie roku 2008 - najciekawsze artykuły - Lexy's SEO blog napisał(a):
[...] Podstawowe zasady budowy zaplecza – bardzo szczegółowy opis zaplecza [...]
Qwark napisał(a):
zaplecze także dla ludzi można uzyskać choćby w sposób jak w tym poście http://www.krzywokulski.pl/13/jak-tworzyc-tematyczne-zaplecze/ – wychodzi zadziwiająco dobrze
Michał napisał(a):
ip chyba lepiej zablokować w htaccess. Szczególnie się przydaje przy nadmiarze spamowych komentarzy, bo to serwer obciąża.
Łukasz napisał(a):
Super artykuł. Tylko mam jedno pytanie. Co jak postawię 2-3 strony na jednym hostingu i będe linkował nimi do tej samej strony?
Darek napisał(a):
Witam
Świetny artykuł całkiem wkręciłem się w te zaplecza.. normalnie jak we wrogu publicznym google wie wszystko.
egocentryk napisał(a):
Bardzo dobry tekst i z mojej perspektywy wyjaśniający wiele nękających mnie problemów. Sam zacząłem jakiś czas temu wgłębiać się w temat i mnóstwo informacji podanych przez Ciebie na pewno się przyda.
Ubezpieczenia napisał(a):
Witam,
Staram się robić też zaplecze pod moje ubezpieczenia. Zdecydowałem się na stronę, która w praktyce może być bardziej wartościowa – kompedium ubezpieczeniowe. Zobaczymy z czasem czy ma to sens
Manek napisał(a):
Male wnioski :
- stawiac swoje strony na roznych serwerach
- stawiac swoje strony na domenach zarejestrowanych u kilku rejestratorow
- nie linkowac do swoich stron w obie strony i okreslic ktore z nich maja byc “wazniejze”?
- linki w stopkach maja mala moc – linkowac w tresci
Cos jeszcze?
P.S. Chetnie podejme dluzsza wspolrpace z osoba, ktora zajmuje sie pozycjonowaniem. Chcialbym po prostu uzyskac kilak wskazowek pokazanych na kilku przykladach.
farcry422 napisał(a):
Co ta linia kodu robi możesz szerzej, Yahoo nie będzie zliczać naszych linków ale G będzie indeksować stronę normalnie, czy zle to zrozumiałem.
farcry422 napisał(a):
Blokada Yahoo – chodzi mi o ten temat to co napisałem powyżej tylko linie kodu mi zjadło i co robi przełącznik Slurp
Kuba napisał(a):
A gdzieś wisiał taki fajny JotPeg z wykresem dla tworzenia zaplecza, czyli z jakiej strony do jakiej linkować. Ma ktoś może do tego dostęp? Myślałem, że to było w tym poście, ale na fabryce spamu nie mogę tego za diabła odnaleźć.
mailo napisał(a):
Czy warto poświęcać czas na tworzenie zaplecza? Nie lepiej przeznaczyć go na zdobywanie linków, np. przez dodawanie strony do katalogów? Wiem że same tylko katalogi to brak dywersyfikacji w dodawaniu linków. Ale stworzenie dużego zaplecza jest bardzo czasochłonne, poza tym za jego tworzenie klienci nie zapłacą. Jak realnie przedstawiają się korzyści z dużego zaplecza?
Komentatorzy tego wpisu-
Szakal
Madzia
Marta
Budowa i linkowanie z zaplecza – Ilość vs jakość – Lexy’s SEO blog
Marek Ściubidło
Rafał Dąbrowski
hajer
Greg
mendax
mendax
mkane
mendax
Łukasz J.
Narzędzia pozycjonerskie | Surfbarowy blog
Krzysztof
Podsumowanie roku 2008 – najciekawsze artykuły – Lexy’s SEO blog
Qwark
erato
Michał
Washi
Łukasz
Darek
egocentryk
Ubezpieczenia
Manek
Darkos
farcry422
farcry422
Kuba
mailo
- Fabryka Spamu wykorzystuje zmodyfikowaną skórkę Lemon Twist. Blog na licencji CC by-nc-sa v.3 więcej...
- Do góry...
- Główna



Zostaw komentarz-