Kod 509 (Bandwidth Limit Exceeded) a Googiel
Poniższy wpis został napisany gościnnie przez Piotrka i jest rozwinięciem jego komentarza z wpisu pt. “Co zrobić w czasie modernizacji strony“.
Witam czytelników Fabryki. O ten post prosił mnie Mendax już kilka miechów temu, ale brakowało czasu, bo najpierw było lepienie pierogów i ugniatanie kiszonej kapusty na Boże Narodzenie
, a później tak się jakoś ułożyło, że zapomniałem o tym.
Jak wiadomo Google ustala pozycję strony na podstawie co najmniej kilkunastu danych. Bierze pod uwagę natężenie słów kluczowych w body, w meta tagach, historię domeny, ilość i jakość linków, kontent duplikat i jeszcze kilka innych. Ale niestety pomimo tylu wytycznych, Google nie jest w stanie obronić się przed manipulowaniem wynikami i nigdy się nie obroni. Jedyne co może robić to nam utrudniać życie (słabiaki odpadną i pójdą z płaczem do mamusi) do tego stopnia, że Google prawdopodobnie bierze pod uwagę ilość trafficu oraz średnią długość czasu jaką użytkownik spędza na danej stronie (jest to oczywiście trudniejsze do zmanipulowania). A wiadomo że każda wartościowa strona ma coś wspólnego i myślę że każdy z nas tego doświadczył. Nie chodzi mi o to że ludzie podbierają nam content, albo dostajemy maile od gościa podającego się za 14 letniego Jasia, który prosi o linka do spamu. Chodzi o “Bandwith Limit Exceed”. Każda dobra strona tego doświadczyła.
Odkryłem to przypadkiem bo od 2,5 roku strony stawiam tylko na dedykach z brakiem limitu, ale mam jedno konto które ma ograniczenie transferu i tak się złożyło, że nie starczyło transferu, a nie mogłem dokupić bo admin był na wycieczce, było to spowodowane pozycjonowaniem strony. Strona była niedostępna przez 4 dni, myślałem, że po czymś takim nie odzyskam trafiku i pozycji. Ale nowy miesiąc się zaczął (skończyła się blokada) i dostałem ładnego kopa w wynikach (2 pozycje w górę). Google widocznie myślało, że wstawiłem jakiś wartościowy kontent co automatycznie przełożyło się na wzrost zużycia transferu. O dziwo przez te 4 dni Google nawet nie zaindeksowało żadnej strony z “Bandwith Limit Exceed”, co tylko potwierdza moje domysły że Google bierze ten błąd pod uwagę, bo gdyby było inaczej to zamiast głównej strony w indeksie leżałaby strona z “Bandwith Limit Exceed” (ten błąd obsługuje tylko Apache, IIS nie).
Teraz co 2-3 miesiące na każdej stronie oraz zapleczówce pod koniec miecha odpalam błąd “Bandwith Limit Exceed”, co tylko bardziej utwierdza Google że jest to normalna i pełnowartościowa strona która żyje własnym życiem. Strona której dotyczy ta historia istnieje w sieci chyba z 5 lat i od dłuższego czasu była i jest w top10, ogólnie mówiąc ma ugruntowaną pozycję, dlatego proszę nie liczyć na jakieś cuda niewidy ze świeżymi domenkami itd. Stosowanie błędu 509 (Bandwith Limit Exceed), może być stosowane jako uzupełnienie ale nie jako podstawowa taktyka pozycjonowania. Używanie tego błędu doskonale sprawdza się w zapleczówkach, spamach i tam gdzie chcemy coś ukryć i nie wylecieć z indeksu. Ten błąd mógłbym nazwać błędem “pozytywnym” natomiast błędy 404, 403 błędami negatywnymi gdyż z pewnością nie wpływają pozytywnie na to jak Google ocenia naszą stronę.
Chciałbym poznać Wasze opinie i doświadczenia w tym temacie.
__
Komentarz od właściciela bloga:
Pozwoliłem sobie spróbować zastosować metodę Kolegi Piotrka z kodem 509 na pewnej ustabilizowanej, wartościowej domenie. Na cztery dni przed końcem miesiąca wstawiłem na początku głównego pliku index.php podobny do tego kod (wymaga PHP>=4.3.0) :
<php
if(strpos($_SERVER['HTTP_USER_AGENT'],'google')!==false) {
header(' ',false,509);
exit();
}
?>
DALSZA CZĘŚĆ SKRYPTU STRONY
Z początkiem nowego miesiąca usunąłem ten wpis i w ciągu tygodnia domena zanotowała wzrost liczby dziennych UU o około 8% na skutek przesunięcia się strony w górę w SERP-ach na kilkadziesiąt fraz. Rezultat przypominał więc swoiste sprzężenie zwrotne: bot googiela zauważył rzekome “zwiększone zainteresowanie użytkowników” (objawiające się kodem 509), zatem zwiększył “autorytet strony”, co spowodowało jeszcze więcej odwiedzi (tym razem już prawdziwych – z szukajki).
Czy jest to więc sposób na pewne wsparcie pozycjonowania? Prawdopodobnie. Aczkolwiek bez przeprowadzenia potężnych testów na kilkuset domenach, nie można jednoznacznie wykluczyć swoistego zbiegu okoliczności…
____
Menu:
Gościnny wpis
O Google’u
Odkrycie
Wykorzystanie
Komentarz
Szukajka
Ilość komentarzy: 22
Maniek napisał(a):
Ciekawa sprawa trzeba przyznać.
Gdzieś już o tym chyba czytałem na jakimś zagranicznym serwisie… Ma to pewien sens, ale czy naprawdę G może pozostawiać taką furtkę? W końcu to byłaby najłatwiejsza metoda o przesunięcie się o tych kilka pozycji w górę.
Jaro napisał(a):
A jak to zrobić bez ifów czyli, że dla użytkowników i dla bota google ma być limit transferu skończony?
ormutyn napisał(a):
Ale czy nie jest to tak, że jeśli strona co miesiąc ma limit przekroczony świadczy bardziej słabym administratorze/webmasterze, a niekoniecznie o dużym zainteresowaniu serwisem?
Google nie powinno nagradzać słabych adminów, a czasami niektóre hostingi mają małe limity a webmasterzy mają skłonności do wrzucania na stronę zdjęć prosto z aparatu…
Chyba, że to oprogramowana furteczka
mendax napisał(a):
Kolega Piotrek wrzucał to co kilka miesięcy i działało. Oczywiście, jak ze wszystkim nie można przesadzić.
mendax napisał(a):
Serwowanie “niestandardowych” kodów userom oznacza, że nie będą oni mogli korzystać z serwisu, a chyba nie o to chodzi.
zibi napisał(a):
Pytanie tylko brzmi, czy Google zawsze się przedstawia przy skanowaniu jako google. Bo wystarczy, że kontrolnie wejdzie jako np Fx czy IE i pozamiatane.
wzs napisał(a):
Ciekawe, chociaż wydaje mi się, że zbyt proste… Ale nie omieszkam gdzieś zastosować – w sumie, skoro PR mozna “ukraść” równie banalnym sposobem…
@zibi: oczywiście że Google się ukrywa. Inaczej życie byłoby zbyt piękne
Qba napisał(a):
Po raz kolejny trzeba przyznać, że Google “myśli” logicznie i po raz kolejny wielu nie może uwierzyć, że Google jest tak niedoskonały.
Skrypt do podrzucania Googlowi strony 509 chyba nie jest do końca doskonały. Co sądzicie, żeby podrzucać wszystkim stronę 509 oprócz hostów z końcówką .pl? Nie wiem jak wysoka jest kara od Googla za cloaking, ale w tym przypadku nie ma tutaj miejsca ukrywanie treści więc pewnie obyłoby się bez bana.
Krzysztof napisał(a):
Witam!
Jestem tu po raz pierwszy i kłaniam się w pas. Dodaje do ulubionych ![]()
Muszę przyznać, że to cholernie ciekawa sprawa. Pod koniec miesiąca wrzucę na swoich stronach ten skrypt. Zobaczymy jak zadziała.
A może by tak przed końca miesiąca ktoś napisał bardziej “idealny” skrypt uwzględniający metamorfozy G?Ja się nie odważę
Pozdrawiam!
Aleksander napisał(a):
Widziałem w logach wejścia google-bota który podszywał się pod 4 różne przeglądarki i to w parę minut.
Zabawa w serwowanie różnej treści w zależności od user-agenta wydaje się być ryzykowna.
mendax napisał(a):
Cóż, kwestie cloakingu to materiał na cały, potężny artykuł. Tutaj podałem tylko najprostsze możliwe rozwiązanie.
Tycho napisał(a):
No ja się niestety NIE ZGODZĘ a powyższym artykułem. Niestety nie mam dedyka bez limitu transferu. Co miesiąc dokupuje dodatkowy transfer. 2 razy zdarzyło mi się ze zrobiłem przelew a firma hostingowa go nie zaksięgowała do weekendu i strona przez weekend leżała. Efektem jednego takiego padu 2 dniowego było wyideksowanie ponad 1200 podstron. I spadek pozycji na paru frazach w tym jedna o 7 pozycji! prawie z 1 – 10 wypadła i dostałem zawału:P. Niestety empirycznie doświadczyłem tego i to 2 razy i niestety nie zgodzę się z autorem artykułu. A dotego od dawna wiadomo ze googole atakuje w konspiracji wiec używanie powyższego skryptu raczej przyniesie więcej złego niż dobrego. Pozatym na zdrowy rozsądek bardziej wartościowa wydaje mi się strona która nie ma paru dniowych padów.
Daniel napisał(a):
Czy sprawdziłeś jaki kod błędu odsyłał Twój serwer wtedy gdy miałeś przekroczony transfer? Mam skrypt do sprawdzania linków w Linkme, za pomocą którego sprawdziłem kilkaset stron pod koniec miesiąca. Wśród tych sprawdzonych trafiło się trochę takich z przekroczonym limitem, ale różne one to sygnalizowały w nagłówku – część poprawnie jako “509 Bandwitch Exceeded”, a część jako “500 Bandwitch Exceeded”. Co ciekawe, te zwracające kod 500 w nagłówku zazwyczaj wyświetlały kod 509 w treści strony którą odsyłały.
Daniel napisał(a):
Jeszcze jedno – trafiały się też strony z “500 Internal Error” w nagłówku i 509 wysłanym w treści strony.
Rockstyle napisał(a):
Internal Server Error
The server encountered an internal error or misconfiguration and was unable to complete your request
WTF?
Kobejasi napisał(a):
Ja ostatnio miałem błąd “509…” przez jakieś 24H ostatniego dnia miesiąca i po tej krótkiej przerwie również odnotowałem skok do góry w wynikach.
Norki napisał(a):
No cóz, ciekawa technika. Zoabczymy czy uda się to z moim serwisem
Pozdrawiam, Futrzak
Valdoorf napisał(a):
a ja miałem zgoła inny problem.
Otóż z uwagi na duży ruch dostałem kod błędu “503 resource overused” i niestety przełożyło się to na spadki pozycji…
Problem zauważyłem na wszystkich domenach będących na tym hostingu…
Domeny po ok tygodniu zaczęły odzyskiwać pozycje…
- Fabryka Spamu wykorzystuje zmodyfikowaną skórkę Lemon Twist. Blog na licencji CC by-nc-sa v.3 więcej...
- Do góry...
- Główna



Zostaw komentarz-